2. Alternatywne rozwiązania.

Możesz oczywiście pozwolić mrówkom zjeść całego mięczaka poprzez zakopanie muszli w piasku lub ziemi. Jeśli znalazłeś muszlę w czasie wycieczki, nie masz zamrażarki i muszla jest odpowiednio mała, możesz ją włożyć do roztworu alkoholu, a następnie przywieźć do domu w szczelnie zamkniętym pojemniku z alkoholem, jeśli to możliwe. Działanie alkoholu sprowadza się do wysuszenia muszli. Rozkolce (Muricidae) są zwykle trudne do oczyszczenia. Zawsze pozostaje kawałek mięczaka we wnętrzu muszli. Możesz spokojnie ugotować muszlę, nie ulegnie zniszczeniu! I następnie będzie bardzo łatwo wyjąć całego mięczaka. Najlepszy sposób to zamrozić, później rozmrozić i wtedy ugotować.


3. Czyszczenie zewnętrznej części naturalnie niewypolerowanej muszli, która ma niezbyt przyjemny wygląd z uwagi na osadzanie się kolonii glonów na jej powierzchni.

Poniżej - przykład zmiany jakości muszli znalezionej na plaży po zastosowaniu odpowiednich zabiegów (Conus regius)

---->

Tą technikę stosuje się do muszli, które nie ryją w ziemi lub nie mają właściwego płaszcza ochraniającego całą muszlę, a są to osobniki należące do następujących rodzin: wszystkie rozkolce, większość stożków, parę mitr, większość gatunków z rodziny Ranellidae i kilka Strombusów. Niektóre rodziny, które nie są objęte tą metodą: porcelanki, Ovulidae, Triviidae, oliwki, Marginellidae i Bullidae.

Wypełnij szczelnie zamknięty pojemnik czystym wybielaczem (przynajmniej 32o lub 48o) - wcześniej wkładając tam muszlę. Pozwól jej nasiąknąć przez parę dni (co najmniej 24 godziny). Następnie wyjmij ją na zewnątrz, powinna wyglądać lepiej. Niemniej jednak, zawsze będzie miała trochę białych nalotów na powierzchni. Użyj więc cienkiego narzędzia (jak np. igła dentystyczna - opis powyżej) , by powoli usunąć warstwę naleciałości po glonach i koralach.


fot. 1 Stożek znaleziony na plaży
fot. 2 Stożek w wybielaczu
fot. 3 Usuwanie naleciałości
fot. 4 Pozostaje ciągle żółte periostrakum
fot. 5 Oczyszczony stożek wraca do wybielacza
fot. 6 Muszla może już trafić do kolekcji

Kiedy muszla już ładnie wygląda, można ją jeszcze uczynić bardziej wypolerowaną. Należy tutaj zastosować jeden sposób: olej parafinowy. To sprawi, że Twój stożek, rozkolec, Cassis będzie naprawdę błyszczał! Olej nie powinien zniszczyć muszli.

M. Lebeon Roger (Francja) przysłał mi jeszcze jedną wskazówkę odnośnie chemicznych substancji, które mogą uczynić muszlę bardziej połyskującą bez jakichkolwiek zmian strukturalnych: chodzi tu o silikonowy smar samochodowy w spray'u. Nigdy tego nie próbowałem, ale on to sprawdził i podobno nie powoduje to żadnych zniszczeń.

1 3

chorzy to są katolicy... jakoś ateiści nie namawiają katolików do ateizmu a katolicy wszystkich przekonują...nie akceptują że ktoś nie chce słuchać o jezusku.. poza tym bóg powiedział czyńcie sobie ziemię poddaną i w życiu nie słyszałem o przykazaniu zakazującym zabijać jakiekolwiek stworzenie w jakimkolwiek celu poza zabijaniem człowieka :D i osobiście to jest piękne hobby :D sam zbieram takie muszle...tu w azji nikt nie narzeka :D dzięki bogu nie mamy tu jezusa

gość, dnia 21.11.2011

To chore, zabijać żywą istotę, ponieważ kolekcjonuje się muszle. Większość z was to zapewne katolicy, brawo! Nie wyobrażam sobie Jezusa zabijającego jakiegoś mięczaka tylko dlatego, że ma ochotę postawić sobie na półce jego muszlę.

?, dnia 04.08.2010
Idź do góry
Ustaw jako startową Dodaj do ulubionych Polska wersja English version Muszle.net.pl - strona główna